Niewielu jest pracowników biur, którzy nie znają Dilberta. Bohater serii krótkich komiksowych pasków autorstwa ekonomisty Scotta Adamsa narodził się w 1989 r. W ciągu dwudziestu lat pracował na miano reprezentanta biurowych mas, nękanych przez absurdy regulaminów i niezbyt rozgarniętych przełożonych.

Niekompetencja, zawiść, głupota i brak skrupułów to główne wady piętnowane w komiksach o Dilbercie. Tworząc grono zwariowanych bohaterów, takich jak cyniczny szef firmy, pies-megaloman czy zastraszeni pracownicy, scenarzysta i rysownik w jednej osobie bezlitośnie naśmiewa się z absurdów biurowej rzeczywistości. Pomysłowość Adamsa sprawiła, że przygody Dilberta i jego kompanii – choć pełne gorzkiego, czarnego humoru – pokochały miliony ludzi na całym świecie, a seria stała się swoistą Biblią ludzi związanych z pracą w biurze. Istnieją jednak krytycy, którym komiks nie przypadł do gustu. Wytykają jego wady: nagromadzenie biernych postaci, potulnie godzących się na parszywe traktowanie ze strony przełożonych, ubogą szafę graficzną oraz czarny humor.
Dilbert największe triumfy święcił w drugiej połowie lat 90., kiedy to spadł na niego deszcz nagród za najlepszy pasek komiksowy (m.in. Harvey Award, Max & Moritz Prize, Zombie Award). Doczekał się także telewizyjnej adaptacji w postaci serialu animowanego – ta jednak przeszła przez ramówkę niemal niezauważona i zaprzestano jej produkowania po dwóch sezonach. Obecnie ani Adams, ani jego wydawcy nie są skorzy do eksperymentów – Dilberta można podziwiać przede wszystkim w tradycyjnej, komiksowej formie.
Podobne wpisy:

Jesteśmy też na...