Kapłaństwo też jest pracą. Samo powołanie nie wystarczy – trzeba jeszcze chęci do nauki i działania, by być dobrym księdzem. Co do tego nie ma wątpliwości. Pojawiają się one przy okazji innego aspektu kapłaństwa: podziału ról wedle płci. Czy kobieta może przywdziać koloratkę?
*
foto: Juglar del Zipa
*
“Kobieta nie może zostać prawdziwym kapłanem” – powiedział kilka dni temu kardynał Józef Glemp. “Niejedna pani może być dobrym administratorem, może przemawiać, ale nie może wejść w ten osobisty związek z Chrystusem-Ofiarą na Krzyżu, który dał swoje Ciało i swoją Krew” – dodał.
Wypowiedź kard. Glempa wywołała wiele emocji wśród Internautów. Duchownemu zarzucono m.in. dyskryminowanie kobiet, zapatrzenie w skostniałe dogmaty, a nawet mizoginię. Czy słusznie? Należy pamiętać o wyjątkowości kapłaństwa i jego zakorzenieniu w tradycji. Nie jest to zwyczajny zawód, który można przestać wykonywać po godzinie 17, a więc nie powinien być traktowany tak jak praca żołnierza czy policjanta. Z drugiej strony argumenty kardynała nie są przekonywujące, a także trudno zaprzeczyć, że duchowny powinien ostrożniej formułować swoje wypowiedzi.
Niezależnie od tego, czy się z nim zgadzamy, czy nie, wystąpienie Glempa przyniosło przynajmniej jeden pozytywny skutek: rozgorzała dyskusja o roli kobiety w Kościele. A to właśnie dyskusja jest zwykle początkiem pozytywnych zmian.
Podobne wpisy:

Jesteśmy też na...