Startuje długo zapowiadany pakiet antykryzysowy. Jego autorzy rozpływają się w zachwytach, zaś polityczni przeciwnicy wieszczą rychły armageddon. Ale co tak naprawdę ulegnie zmianie?
* * *

* * *
Rząd nie tylko ma nadzieję, że kontuzjowane kryzysem firmy unikną bankructwa i zatrzymają swoich pracowników. Autorzy pakietu liczą również na to, że zmniejszy się bezrobocie. W poprawianiu sytuacji gospodarczej mają pomóc różne interesujące rozwiązania, np.:
- możliwość skrócenia lub wydłużenia czasu pracy. Od teraz, jeśli firma ponosi straty, będzie można zarządzić skrócenie dnia pracy do 6 godzin lub wydłużenie go do 10 godzin (w razie wyjątkowej potrzeby). Ma to pozwolić na uniknięcie konieczności zwalniania pracowników
- wydłużenie okresu rozliczeniowego z 4 do 12 miesięcy
- wsparcie dla pracowników, którym skrócono czas pracy lub których wysłano na urlop. Otrzymają oni stypendium w wysokości zasiłku dla bezrobotnych
- zniesienie przepisu o konieczności zawierania trzeciej umowy o pracę na czas nieokreślony. Jednocześnie umowy terminowe będą mogły trwać do dwóch lat. Przepis ten budzi najwięcej kontrowersji, bowiem nie przewidziano żadnych sankcji za nieprzestrzeganie go.
Opinie dotyczące powyższych rozwiązań są jak zwykle podzielone. Czas pokaże, czy rację mieli autorzy pakietu, czy ich polityczni adwersarze.
Podobne wpisy:

Jesteśmy też na...