Czekasz na niego jak dziecko na Mikołaja. Snujesz plany o tym, jak go wykorzystasz. Kiedy przychodzi – szalejesz z radości. Tak, to długi weekend. Czy wiesz, ile jest warta każda godzina twojego odpoczynku?

foto: macinate
Wiele. Tydzień temu portal Money.pl zebrał dane Głównego Urzędu Statystycznego i wyliczył, że jeden dzień laby powoduje spadek PKB o 0,4 proc. Nie jesteś pod wrażeniem? Powiedzmy inaczej: w dzień wolny od pracy krajowa gospodarka traci ponad pięć miliardów złotych. Dzięki temu, że w roku 2009 wypada wyjątkowo niewiele świąt w dni pracujące, PKB urośnie o ok. 15 mld zł. Wszystko dzięki naszej ciężkiej pracy! Czy to nie powód do radości? (Nie odpowiadaj.)
Portal przygotował też zestawienie najbardziej i najmniej pracowitych narodów. Spośród 28 krajów, które wzięto pod uwagę w analizie, Polska znalazła się na czwartym miejscu w rankingu nacji pracujących najdłużej w skali roku. Przepracowujemy 1969 godzin w ciągu 365 dni – o ponad 300 godzin więcej niż Brytyjczycy, 500 godzin więcej niż “pracowici” Niemcy i 700 godzin więcej niż Holendrzy.
Posuńmy się w obliczeniach nieco dalej. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że rok składa się z 8760 godzin, będzie to oznaczało, że pozostaje nam 6791 godzin odpoczynku. Zdrowy sen powinien trwać osiem godzin, a zatem zdrowy Polak będzie w pełni cieszył się wolnym czasem już tylko przez 3871 godzin. Doliczmy do tego czas zmarnowany na staniu w korkach – jak wynika z badań, średnio 68 minut dziennie (zaokrąglijmy do godziny). Zostaje 3506 godzin dla nas samych. Brytyjscy naukowcy określili, że przeciętny człowiek spędza 20 godzin tygodniowo przed telewizorem, a zatem na czytanie, uprawianie sportów, spotkania towarzyskie czy romantyczne spacery pozostaje 2466 godzin. Czyli niecałe 103 dni. Czyli trzy i pół miesiąca.
Czy jesteście zadowoleni z takich wyników? A może czujecie, że czas ucieka wam między palcami? Odpowiedzcie w komentarzach.
Podobne wpisy:

Jesteśmy też na...