Please Fire Me to internetowy portal, na którym można dzielić się niezbyt przyjemnymi przeżyciami z pracy. Oto przegląd najciekawszych postaci, z którymi zetknęli się w pracy użytkownicy PFM.
foto: Wesley Fryer
1. Przełożony, który we wszystkim widzi analogię do Biblii, i za każdym razem dzieli się swoimi przemyśleniami. Przykładowo: jeżeli dzień jest deszczowy, mężczyzna na głos zastanawia się, czy będzie padało przez czterdzieści dni i nocy.
2. Specjalista branży IT, który potrzebuje pomocy przy zmianie tapety na pulpicie.
3. Pracownik, który otrzymał naganę za molestowanie seksualne współpracowniczki. Molestowanie polegało na skomplementowaniu nowego uczesania koleżanki.
4. Szef, który z nudów bitboksuje i rapuje do firmowego interkomu.
5. Ekipa, która mimo nawałnicy obowiązków wdaje się w długą, emocjonalną dyskusję o tym, co bardziej boli: ugryzienie rekina czy ugryzienie niedźwiedzia.
6. Całe tabuny szefów, którzy zrzucają na pracowników swoje obowiązki, tłumacząc się nadmiarem pracy, zaś po dziesięciu minutach umieszczają na Facebooku prywatne wpisy i fotografie, myśląc że podwładny nie zwróci uwagi na datę publikacji.
7. Przełożony, który każdy e-mail do swoich pracowników zaczyna zwrotem “WTF????!!!”. Po rozwinięcie akronimu odsyłamy do wszechwiedzącego Google.
8. Klient szukający informacji o tym, czy “Tezaurus” to gatunek dinozaura.
9. Szef, który zlecił odesłanie skradzionego przez siebie przedmiotu właścicielowi, wraz z przeprosinami, które musiał napisać pracownik.
10. Szef, który nakazał podwładnym, aby zwracali się do niego per “imperatorze”.
A czy Wy mieliście równie ekscentrycznych szefów, współpracowników lub klientów?
Podobne wpisy:


Jesteśmy też na...