W poprzednim odcinku: przegląd rezydentów domu (nie)spokojnej starości. Na umycie i ubranie podopiecznych mieliśmy jakąś godzinę. Wszystko odbywało się w obłąkańczym pośpiechu, ponieważ z czterdziestu dwóch rezydentów ponad dwudziestu potrzebowało asysty. Podzielcie tę dwudziestkę między troje czy czworo asystentów, a wyjdzie wam, że musiałem pięć lub sześć razy przeprowadzić poranną toaletę w ciągu pięćdziesięciu minut. [...]
W poprzednim odcinku: co zrobić, by zdobyć ciepłą posadkę? Niełatwo opisać pracę w domu starców. Rutyna tu raczej nie witała, co zawdzięczaliśmy podopiecznym, cierpiącym na demencję – chorobę o nieprzewidywalnych skutkach. foto: rileyroxx Każdy dzień w placówce przebiegał według ustalonego planu, którego wykonanie w całości było absolutnie niemożliwe. Na porannej zmianie zaczynaliśmy od ubrania rezydentów; [...]
W poprzednim odcinku: procedura wprowadzania chaosu w brytyjskiej fabryce żarcia. Zbliżały się święta. Pieniądze zarobione w fabryce żarcia pozwalały dożyć do nowego roku. Nie było źle. Zwłaszcza, że zaproszono nas na rozmowę kwalifikacyjną do upatrzonego domu starców. Miejsce wydawało się idealne: ciepłe (jeżeli pracujesz w chłodni przez osiem godzin dziennie, ta cecha ma spore znaczenie), [...]
W poprzednim odcinku: praca w brytyjskiej fabryce jedzenia do łatwych nie należy. Kiedy oficjalnie zapowiedziano, że większość z nas pójdzie na bruk, w fabryce wybuchło coś w rodzaju cichej paniki. Pamiętacie kolorystyczny podział roboli? My byliśmy biali, nad nami stali czerwoni, potem żółci… Jako że niektórzy Polacy mieli czerwone kaski, byli uważani za ludzi z [...]
W poprzednim odcinku: nasz anonimowy czytelnik wraz z żoną wyjeżdża do Szkocji, gdzie ma nadzieję znaleźć pracę. Gdy pieniądze zaczynają się kończyć, znajduje idealną ofertę – zatrudnienie w domu starców. W tym samym czasie odzywa się agencja pracy, oferując posadę w fabryce żywności… Z żalem, ale jednak zdecydowaliśmy się podjąć pracę w fabryce. Powód? Money, [...]
Jesteśmy też na...